Droga na mazury

Był początek lipca. Pogoda, jak zwykle o tej porze roku, była upalna. Szlam poboczem średnio ruchliwej drogi w kierunku Lublina, machałam rękami na przejeżdżające samochody, chcąc załapać się na stopa. Chciałam dostać się jeszcze przed zmrokiem do Augustowa, gdzie od kilku dni bawili już moi znajomi. Żałowałam tych paru dni, ale zatrzymały mnie w domu [...]

Przyjemna wizyta

Był słoneczny i ciepły dzień. Na niebie wolno przesuwały się niebieskie chmury a w powietrzu czuć było zapach lata i kwiatów rosnących przed domem. Paweł mieszkał wraz z matką i ojcem w pięknej willi niedaleko jeziora. Ojciec Pawła był jakimś prezesem bardzo dużej i znanej firmy handlowej więc o pieniądze nie musiał się martwić zarówno [...]